Portal ASG Bielsko!

29-30.08.2015 Górki Wielkie: Meteoryt - Preludium

Luźne rozmowy po spotkaniach, komentarze, spostrzeżenia itp.

29-30.08.2015 Górki Wielkie: Meteoryt - Preludium

Postprzez LogaN » Nie Sie 30, 2015 12:20 pm

Na wstępie chcielibyśmy podziękować organizatorom z CORPS za zorganizowanie przyjemnego sobotniego wieczoru i zaproszenie dla naszej ekipy :).

Po początkowym faux pas związanym z zapewnieniem organizatora o przyzwoitej frekwencji z naszej strony (spodziewaliśmy się około 6 osób, po czym liczba ta nagle zmalała do dwóch, aby ostatecznie zamknąć się na trzech osobach z rQs - ja, Baatt, Flynn), później było już tylko lepiej.

Ostatecznie nasza liczebność wyniosła 3 osoby z rQs, Kobi oraz 5 osób ze środowiska ASGŻywiec. Pozwoliło to podzielić się na 3 fireteamy. Niestety, z osób spoza rQs, tylko jedna miała radiotelefon, co znacząco utrudniało komunikację. Na ratunek przyszła łączność GSM, więc ostatecznie byliśmy w stanie jako tako koordynować nasze działania.


Plan naszego działania zakładał szybkie przedostanie się w rejon wroga i zabranie w pierwszej kolejności odłamków znajdujących się bliżej jego bazy. Chcieliśmy tym samym wydłużyć czas poszukiwania przez wroga już zabranych odłamków i ułatwić sobie późniejsze zbieranie tych bliżej zlokalizowanych. Wygląda jednak na to, że przeciwnik chciał zastosować podobną taktykę. Ostatecznie całą 9tką ruszyliśmy w kierunku odłamku numer 1. Trzy osoby odłączyły się, by donieść go do bazy, a 6 pozostałych ruszyło w kierunku odłamku numer dwa. Po potwierdzeniu dostarczenia odłamku, kolejna trójka ruszyła z drugim. Z przodu pozostał wyłącznie rQs, który udał się w rejon trzeciego odłamku.

Niedługo później zaraportowano nam o stratach w pobliżu odłamku nr 5. Nr 2 dotarł jednak do bazy, dzięki czemu mogliśmy ruszyć z numerem 3 i bezpiecznie odeskortować go do bazy.

Zaczęła zapadać ciemność. 2 fireteamy (w tym rQs) postanowiły przeszukać północną część terenu, jednak w trzech kolejnych punktach nie odnaleźliśmy żadnych odłamków (wysuwając błędny wniosek, że ich tam już z pewnością nie ma). W międzyczasie trzecia drużyna odeskortowała odłamek numer 4 do bazy.

Po połączeniu się, postanowiliśmy sprawdzić środkową i południową część terenu. Zakończyło się to wejściem naszego oddziału w zasadzkę na skraju pola kukurydzy. Cztery pierwsze osoby (w tym medyk) zostały ranne. Miałem to szczęście, że szedłem jako piąty. Padłem na plecy i skulałem się z drogi w kierunku krzaków. Stamtąd udało się trafić dwójkę przeciwników, którzy otworzyli do nas ogień. Uleczyłem medyka i wraz z nim przeczołgiwaliśmy się naprzód, by mógł leczyć kolejne osoby. Podczas leczenia najbardziej wysuniętego z naszych, zauważyliśmy dwóch przeciwników idących drogą. Jednego z nich instynktownie trafiłem, drugiego trafił Baatt. Wycofaliśmy się wszyscy i przegrupowaliśmy, zdając sobie sprawę, że brakuje jednej osoby. Niedługo później udało się nawiązać z nią kontakt i kolega do nas dołączył, informując nas przy okazji iż trafił jeszcze dwie osoby, które przechodziły już po naszym wycofaniu się z terenu.

Zrobiliśmy lekkie obejście i kontynuowaliśmy marsz, nie znajdując odłamka w żadnym z dwóch sprawdzonych miejsc.

Powróciliśmy do bazy i skontaktowaliśmy się z przeciwnikami, będąc pewnymi, że mają już w posiadaniu większość, jeśli nie wszystkie pozostałe odłamki. Jakież było nasze zdziwienie, gdy okazało się, że podobnie jak my odnaleźli tylko 4 z nich :).

Kontynuowaliśmy poszukiwania, trafiając na piąty odłamek niedaleko naszej bazy (także myśleliśmy, że został już zabrany). Bliskość gospodarstw, psów i nieprzychylność będących tam ludzi (standard) sprawiła, że zrezygnowaliśmy z prób zabrania trzech odłamków znajdujących się najbliżej zabudowań. Nawiązaliśmy kontakt z drużyną przeciwną, by im to wyjaśnić, po czym wspólnie ustaliliśmy, że w kontekście zbierania odłamków uznajemy remis (przeciwnik także był już w posiadaniu 5 sztuk). Zamiast tego umówiliśmy się, że do godziny drugiej w nocy (czyli około półtora godziny) będziemy wzajemnie próbować rozpoznać swoje bazy celem sporządzenia SALUTE. Zamiast tego podzieliliśmy się na dwa fireteamy (2 godziny wcześniej dwie osoby po naszej stronie zakończyły swój udział w rozgrywce) i zorganizowaliśmy zasadzki przy bazie oraz na północnym skraju terenu, licząc że przeciwnik w nie wpadnie. Mamy jednak wrażenie, że postąpił on analogicznie do nas i ostatecznie nie nawiązaliśmy już kontaktu tej nocy :).


Poniżej mapka. Na zielono zaznaczone obiekty zabrane przez nas (wraz z kolejnością). Na niebiesko: obiekty, które najprawdopodobniej przeciwnik zabrał. Na czerwono: obiekty, z których zdobycia zrezygnowaliśmy na skutek kontaktu z miejscową ludnością.
https://drive.google.com/file/d/0B2BG9d ... sp=sharing

Mała uwaga na przyszłość: teren mimo wszystko lepiej wyznaczać taki, aby w jego wnętrzu nie znajdowały się żadne wyłączone z rozgrywki tereny (tym bardziej budynki mieszkalne). Także pola uprawne, choć niekiedy stwarzają niesamowity klimat (ah, ta kukurydza), lepiej by jednak nie były integralną częścią terenu gry ;).

Raz jeszcze dziękuję organizatorom z CORPS, kompanom z rQs, Kobiemu, kolegom z ASGŻywiec, a także przeciwnikom, na którego składali się CORPS oraz BOR za zorganizowanie fajnej soboty :).
RQS Airsoft:
https://www.facebook.com/rqsairsoft/


CTF, podkładanie bomby i inne banały, nawet najładniej opisane, to NIE scenariusze!
Awatar użytkownika
LogaN
 
Lata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwa
 
Posty: 2934
Rejestracja: Czw Kwi 05, 2007 10:16 am
Miejscowość: Bielsko-Biała
Ekipa: RQS Airsoft

Re: 29-30.08.2015 Górki Wielkie: Meteoryt - Preludium

Postprzez Dudus » Nie Sie 30, 2015 2:23 pm

Dziękujemy również ekipie CORPS za zorganizowanie i zaproszenie BORu na spotkanie.

Plan działania wyglądał następująco:
Podzielenie się na dwa FT: BOR (3os) i CORPS (5os)
Zajęcie wzgórza niedaleko bazy przez BOR w celu obserwacji terenu pól oraz drogi do obozu. Kontakt wzrokowy z dwoma ekipami przeciwnika rQs i bodajże Żywiec.
2h obserwacja terenu oraz zabezpieczenie kolejnego punktu z przedmiotem.
W czasie naszej obserwacji ekipa uderzająca zdobywała kolejno pkt wysunięte pod bazę wroga.
Dostanie komunikatu na radiu o dotarciu ostatniej paczki do obozu. Zakończenie obserwacji, podjęcie paczki do obozu.
20:30 przegrupowanie się. 4os wyruszają na poszukiwania kolejnych paczek, 2os partol wokół bazy.

Po telefonie odnośnie zmiany planu ekipa wyruszyła na rozpoznanie. 3os (BOR) + Fazol wyjście na przód pod pola kukurydzy założenie pkt obserwacyjnego 15 min. Kontakt słuchowy bodajże z przeciwnikiem. Podjęcie decyzji o niekontynuowaniu rozpoznania bazy przeciwnika oczekiwanie na 0200. 3 os CORPS zaległy na skrzyżowaniu wraz z zasadzką.

0205 wycofanie się do obozu zakończenie działań.


Jeszcze raz dziękuję organizatorom i do zobaczenia na kolejnym jakimś scenariuszu ;)
Awatar użytkownika
Dudus
 
Lata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwa
 
Posty: 131
Rejestracja: Nie Lip 29, 2012 9:42 am
Miejscowość: Bielsko-Biała

Re: 29-30.08.2015 Górki Wielkie: Meteoryt - Preludium

Postprzez Kobi » Nie Sie 30, 2015 4:24 pm

Dzięki za wspólną grę i do zobaczenia na następnym scenariuszu ;] (miejmy nadzieje że już wkrótce :P)
Awatar użytkownika
Kobi
 
Lata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwa
 
Posty: 10
Rejestracja: Pon Paź 24, 2011 9:36 pm
Miejscowość: Bielsko-Biała
Gadu-Gadu: 3249942


Wróć do Po spotkaniach

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Skrobo oraz 4 gości