Portal ASG Bielsko!

14.06.2015 Hunger Game by SH 2

Luźne rozmowy po spotkaniach, komentarze, spostrzeżenia itp.

14.06.2015 Hunger Game by SH 2

Postprzez Ketsok » Nie Cze 14, 2015 4:17 pm

Pora zedytować post i wylać na wirtualny papier co mi w głowie siedzi odnośnie minionej niedzieli.

Oczywiście na starcie po raz kolejny chciałbym pogratulować Jaguarowi za zwycięstwo.
Należało mu się jak psu buda, bo mimo kończącej się amunicji nie wahał się stanąć do otwartej walki w czasie decydującego starcia. Szczególnie przypadło mi do gustu, kiedy nie widząc wrogów krzyknął coś w deseń "no chodźcie na mnie, tutaj jestem"! Przyznać mu też trzeba, że z relacji innych graczy wynika, iż współpraca z innymi walczącymi była dla niego tylko krótkim epizodem a w znakomitej większości czasu działał zupełnie sam. Jak widać - opłaciło mu się, ponieważ na końcu wyciął równie samotnego Flynna i działających w grupach po 2-3 przeciwników. Dobra robota i zasłużony voucher na 200 zł. Podałem jego nick do działu marketingu Gunfire a oni zadeklarowali, że sami dopną formalności. Czekam z niecierpliwością na informacje, czy wszystko przeszło bez zgrzytów i co ciekawego z oferowanych przedmiotów wybrał sam zainteresowany.

Do znudzenia dziękować też będę wszystkim obecnym.
Pogoda nas wszystkich nie rozpieściła, czego dowodem był fakt, że najczęściej wydawanym fantem z karty "Pobranie zapasów" była woda. Niewiele brakło a by jej brakło ( ;) ), a mieliśmy jej naprawdę sporo - jeszcze przed samą rozgrywką dokupiłem w Tesco kilkanaście butelek. Walczyliście wszyscy dzielnie. Mam nadzieję, że małe piwko (mimo, że ciepłe), które otrzymaliście jako "nagroda pocieszenia" wywołało uśmiech na Waszych twarzach mimo paru zgrzytów jakie przyniósł scenariusz.

Nie mógłbym również pozostawić ten temat bez podziękowań dla moich kolegów z teamu.
Dzięki, że po raz kolejny znosiliście moje fanaberie i pomogliście mi urealnić mój pomysł na tą rozgrywkę. Po kolei: Alcatraz, Bastek i Demonn thx za roznoszenie zrzutów. Danluk - fajnie, że podjąłeś się koordynacji łowców i popstrykałeś foty. Kondzioł - chronowanie replik i spisanie tego wszystkiego też wymagało cierpliwości. Szatun - szacuneczek za to, że spędzałeś ten dzień w pracy a i tak dostarczyłeś nam szarfy dla graczy. Z resztą.. sami dobrze wiecie, że roboty mieliście mnóstwo a ja tylko siedziałem na dupie i bawiłem się telefonem ;)

Odnośnie mechaniki rozgrywki i wprowadzonych zmian.
Osoby, które były w zeszłym roku mają porównanie. Zmieniło się dość sporo, mimo że trzon rozgrywki pozostał ten sam. W znakomitej większości zmiany podyktowane były propozycjami uczestników HGbySH1. Jedne były trafione, inne mniej. Za zdecydowanie udany zabieg uważam wprowadzenie do gry artefaktów umożliwiających przedwczesne wydanie osobistej repliki ASG. Tutaj refleksem i analitycznym umysłem wykazał się Szelest, który przy osłanianiu przez Shooterka dotargał do nas ważący 25 kg worek z cementem pozostawiony w "bunkrze Zasada". Szkoda chłopie, że nie miałeś kulek, bo wydana półtora godziny przed resztą replika mogła dać Ci znakomitą przewagę. Tu muszę się uderzyć w pierś - po rzuceniu karty "Demilitaryzacja" zarówno Twoja replika, jak i gaziak (i oczywiście shot z karty) powinny przestać działać. Lepiej by to wpłynęło na balans i podtrzymało piorunujące działanie karty, która po to była wymyślona, żeby dać wielkiego kopa rzucającemu. Tak czy inaczej tym razem przy zrzucie replik działały 3 pełnowartościowe punkty ogniowe, co przełożyło się na najlepszą jatkę tego HG. Zdecydowanie sprawdził się też schemat wydawania zapasów z kart również przy zrzutach a nie w samym obozie orgów jak było w zeszłym roku. Myślę, że dało to większą wartość bonusową karty (a w końcu po to one były). Uważam również, że dla zrównoważenia takich "dodatnich" kart dobrze spiszą się w przyszłym roku karty "ujemne". Na HGbySH2 mieliśmy jedną taką, testową - "PLAZME". Karta ta wydana graczom w dwóch sztukach została podwójnie rzucona i zmusiła graczy (Przemo, Małota) do wycieczki do nas celem ratowania życia. Powielimy ten schemat (mam już pomysł jak to zrobić, żeby uczestników pozostawić w niepewności co do samego aktu rzucenia karty). Inną zmianą było też zwiększenie liczby bandaży. Mogło się to nie podobać, ale miało zapewnić większą grupę graczy, którzy dożyją do finalnego starcia. Dożyło Was 3/4, ciut za dużo w moim odczuciu, więc będziemy to ponownie balansować. Kulek w grze było tym razem znacznie mniej. Zresztą widać to było po niedoborach na motokrosie. Tendencje spadkową zachowamy w przyszłym HG. Dodaliśmy nowe karty (ogólnie było ich więcej w grze), które opiszę niżej. Tym razem łowcy trzymali się swoich sektorów (zasługa osobnego orga odpowiedzialnego za tą działkę) - poprawiliśmy się tutaj w stosunku do poprzedniej edycji. Otrzymaliście też komplet komunikatów dotyczących zgonów i rozwoju scenariusza (nie chce mi się tego liczyć, ale smsy w tym roku poszły w setki). Mieliśmy przygotowane podobnie jak w zeszłym roku cztery zrzuty (nie licząc tego z replikami), ale ostatni - czarny, który miał być o godzinie 14:00 został przeze mnie wycofany. Stało się tak z racji wrzuconych przez Martineza dwóch kart. Pierwszą było "znalezienie łowców" a drugą, niedługo później "naprowadzanie". Ta druga karta zmusiła mnie do improwizacji względem zaplanowanego zrzutu czarnego i wysłania Was wszystkich w kwadrat E4, gdzie czekali łowcy (jak pisałem wcześniej opis kart będzie niżej). Z racji, że zrzut pozorowany pokładałby się czasowo z tym realnym to postanowiłem przedłożyć bonus z karty nad plan. Swoją drogą w dwóch paczkach znaleźć mogliście w tym roku harmonogram zrzutów a w kolejnych czterech wykaz kwadratów zrzutowych podanych w losowej kolejności. Ciekawi mnie, czy ktoś to w ogóle znalazł. Co jeszcze było w paczkach tym razem? Różne różności... Karma dla psów sztuk 2, Unimil (Mrowa zabił mnie smsem z pytaniem, czy prezerwatywa jest artefaktem czy to tak dla użytku własnego), czy em... nazwijmy to elementami damskiej kosmetyczki. Mam wykaz wszystkich paczek i ich zawartości celem ułatwienia sobie balansu na przyszły rok, więc gdyby ktoś był ciekawy co gdzie było mogę się pofatygować. Chyba tyle, żeby nie przynudzać. Przejdźmy dalej.

Karty bonusowe dostępne na imprezie.
Najbardziej powszechnymi kartami były:
POBRANIE ZAPASÓW (poziom 1 i 2). Umożliwiały zabranie od orgów jednej z wybranych przez siebie rzeczy: kulek, wody, jedzenia i bandaża (bandaże tylko w poziomie drugim, poziom pierwszy był ich pozbawiony)
ZNAJDŹ ŁOWCÓW (poziom 1 i 2). Wysłany kod do orga skutkował odesłaniem informacji o dwóch, lub czterech (zależnie od lvl karty) łowcach a dokładniej rzecz biorąc o kwadratach jakie patrolują.

Mniej reprezentowanymi były:
ODBICIE. Znane jak poprzednie z pierwszej edycji. Karta skutkowała zamrożeniem osoby, która ubiła gracza. Obaj gracze pozostawali zamrożeni na pewien okres czasu i rozchodzili się bez użycia bandaży i przeszukania.
ZAMROŻENIE ŁOWCÓW. Nowa karta w HG. Po wysłaniu kodu do orga ten informował łowców o zakazie poruszania się i strzelania przez pewien czas.
ZNIEWÓL ŁOWCE. Również nowość. Pozwalała przy zachowaniu opisanej na karcie procedury na "wynajęcie" łowcy na swoje usługi na 15 minut.
WSKRZESZENIE. Po permanentnej śmierci umożliwiała powrót do gry z paczką kulek (jeśli gracz posiadał już swoją replikę ASG), bądź nowym pakietem startowym (mieliśmy ich nadstan).
PLAZMA. Pierwszy w HG karta o działaniu negatywnym. Po rzuceniu karty gracz otrzymywał informację, że został zatruty i zginie za 30 minut, jeśli nie wykona poleceń z smsa. W tym wypadku musiał przynieść do orgów na motokros kępe trawy, gałązkę z drzewa liściastego i kawałek kory.

Pojedynczymi kartami były w tym roku:
NAPROWADZANIE. Pisałem o niej powyżej. Powodowała ona wysłanie do wszystkich graczy informacji o zrzucie w wybranym przez rzucającego kartę gracza. Tym razem wystąpiło combo dwóch kart - Martinez najpierw sprawdził gdzie są łowcy, a później wysłał Was w tamten rejon.
DOZBROJENIE. W tym roku w opcji granatnikiem (fail... poszła klamka) i shotgunem strzelającym trzema kulkami.
DEMILITARYZACJA. Czyli najpotężniejsza bodaj karta w grze. Rozbrajała przeciwników na 20 minut. Już w zeszłym roku użyto jej tak jak teraz przy zrzucie replik elektrycznych, dlatego wprowadziliśmy też jej "antykartę", czyli:
IMPULS ELEKTROMAGNETYCZNY. Rzucony impuls niwelował działanie wszystkich aktywnych kart bonusowych w tym właśnie Demilitaryzacje.

Odnośnie fotek z imprezy.
Na te będziecie musieli trochę poczekać. Obawiam się, że nawet ponad tydzień. Mamy sporo materiału - blisko tysiąc fotek, ale jak to zawsze bywa będziemy musieli je grubo przeczesać, żeby wybrać kilkadziesiąt najlepszych. Ile dokładnie? Nie mam pojęcia, bo jeszcze ich nie widziałem i nie wiem, kiedy się za to zabiorę (dziś dzień minął mi na porządkowaniu staffu z imprezy i na wynoszeniu śmieci w ilości hurtowej). Dodatkowo na mocy umowy ze sponsorem na każde zdjęcie narzucić muszę przed publikacją logo Gunfire, więc dodatkowo przedłuży to czas oczekiwania. No cóż... pozostaje mi życzyć cierpliwości.

Chyba tyle... Gdyby coś mi jeszcze wpadło do głowy to napiszę, edytuję, czy coś.

Pozdrawiam
Ostatnio edytowany przez Ketsok Pon Cze 15, 2015 8:40 pm, edytowano w sumie 2 razy
Image
Awatar użytkownika
Ketsok
Bunker Builder
Bunker Builder
 
Lata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwa
 
Posty: 1684
Rejestracja: Pią Cze 29, 2007 4:07 pm
Miejscowość: Okolice Andrychowa
Ekipa: 1st R/SO Skull Hunters FT

Re: 14.06.2015 Hunger Game by SH 2

Postprzez FlynN » Nie Cze 14, 2015 6:12 pm

Na wstępie chciał bym podziękować całemu SH za kolejną świetną, kilamtyczną imprezę :yes:

Dla mnie zaczęło się średnio, nawiązaliśmy współpracę z innym dystryktem i było nas kilku to była najlepsza sprawa na początku :) Co do paczki zaczęło się fatalnie, dostałem między innymi wodę którą rozwaliłem nożem podczas otwierania i musiałem szybko wypić co zostało. :?
Przeczekaliśmy do kolejnego zrzutu i podjęliśmy paczki. Wbiegłem pierwszy i połakomiłem się na największą paczkę, jak się potem okazało było to fatalne :P Oddaliliśmy się na bezpieczną odległość i rozpakowaliśmy paczki... Tutaj moje łakomstwo zostało srogo zdołowane :) Bowiem okazało się, że w paczce jest kupa śmieci (na początku myślałem że może się to do czegoś przydać, bo kartony były powycinane, jeden nawet przypominał klucz, jednak nadzieja szybko odeszła) , cukierek z 1 kulką oraz... karma dla psów :lol: :lol: :lol:
Kolejna podróż przez Sarni. Minęliśmy główny okop na którym była biało-czerwona taśma, byliśmy pewni że będzie to jedna ze stref zrzutu. Udaliśmy się jednak dalej praktycznie do końca terenu gry. Domyślaliśmy się że następny zrzut będzie albo gdzieś w tym sektorze mapy albo na mijanym okopie. Chwilę później okazało się że zrzut jest dosłownie 100m od nas :) po podjęciu paczek rozpakowaliśmy je w bezpiecznym miejscu. Znów nie dostaliśmy nic specjalnego, nadal nie było czym walczyć. Mieliśmy tylko 2 rurki, miecz i gwiazdki do rzucania. Jednak w tych paczkach były już w miarę dokładne informacje co do rozmieszczenia artefaktów. Uznaliśmy jednak że wszyscy zaczną ich szukać, a my nie za bardzo mamy jak walczyć. Skierowaliśmy się na motocross, ponieważ jeden z naszych został zatruty i musiał dostarczyć potrzebne materiały do orga. Jednak blisko toru trafiliśmy na łowcę który ranił Baatta oraz rozbił kompletnie naszą grupę. :/ Od tego czasu działałem sam.

Po panicznej ucieczce przed łowcą znalazłem miejsce żeby chwilę odsapnąć i zastanowić się co dalej. Przeczekałem do kolejnej informacji o zrzucie i uznałem, że trochę za daleko. Miałem jednak kartę którą mogłem uzupełnić swoje zapasy. Odczekałem chwilę i gdy była godzina zrzutu wiedziałem że wszyscy skierują się do miejsca kolejnych paczek. Wykorzystałem to i pobiegłem na motocross i użyłem karty żeby dostać trochę amunicji, bo jak narazie dysponowałem tylko 1 kulką :D

Dysponując nadal tylko gwiazdkami do rzucania nie było sensu walczyć, więc przeczekałem do kolejnego zrzutu gdzie w grę wchodziły już nasze AEGi. Zaczaiłem się pod motocrossem i czekałem aż będzie można wbiec po swoją replikę. Miałem dobrą pozycję, jednak 2 min przed otwarciem zrzutu w tym samym miejscu na motocross wchodził Przemo. Musiałem się go pozbyć, gwiazdka zdała egzamin. Po przeszukaniu go i krótkiej rozmowie popełniłem spory błąd. Chcąc być fair odszedłem od niego żeby mógł się zrespić. Nie trwało to długo bo uszedłem raptem 10m po czym zranił mnie jeden z łowców. Przemo się zrespił i odebrał z powrotem to co mu zabrałem. Na szczęście jednak spieszył się po replikę i chciał tylko to co mu zabrałem. Tak więc nie dawno zdobyta paczka kulek ocalała. :) :) Chwilę później się zrespliłem i pobiegłem po swoją replikę.

W bezpiecznym miejscu ją załadowałem i uznałem, że poczekam na kolejny zrzut. Po otrzymanej informacji okazało się, że miejsce jest bardzo blisko mojej pozycji. Jednak wiedziałem że w terenie jest jeszcze bardzo dużo graczy (ok 16) zdecydowałem że postaram się po prostu jak najdłużej przeżyć. Siedziałem i czekałem na dalszy rozwój wydarzeń. Byłem w lekkim szoku gdy dostałem informację, że o 1500 trzeba uciec z lasu a w terenie pozostało jeszcze 15 os. :o_O:

Gdy zbliżała się godzina spalenia lasu, zacząłem podchody na motocrossie. praktycznie od samej granicy drzew się czołgałem. Po długim czołganiu się gdzieś w połowie motocrossu zostałem ostrzelany przez Jaguara. Jakimś cudem nie dostałem, szybko posłałem w jego kierunku kilka kulek żeby go wystraszyć. Uciekł kawałek i schował się w trawie. Dobrze go widziałem i chciałem nawet strzelać ale słońce było tak ostre że nie potrafiłem znaleźć go w lunecie. Odpuściłem i zająłem się widzianą chwilę wcześniej Korczyną. Siedziała przy drzewie plecami do mnie. Zbliżyłem się na odległość strzału i ..... moja replika powiedziała "nie". Pierwsze kulki opadły szybko, kolejne poleciały gdzieś w górę, dosłownie każda gdzie indziej. Sekundę później dostałem kulkę w plecy i tak skończyła się moja przygoda z tegorocznym Hunger Games. Znów trzecie miejsce, z jednej strony byłem ucieszony a z drugiej pozostałe niedosyt, spowodowany między innymi repliką.

:bravo: :bravo: :bravo:

Co do analizy rozgrywki, trochę późno dostaliśmy PW z informacjami w którcyh było kilka istotnych rzeczy. :?
-szybkoładowarki, to się zmieniło i niektórzy nie zabrali swoich z domu. Pisaliście, że nie macie na tyle dostępnych. Tu się trochę z wami nie zgodzę, bo na pewno mieliście większość, a nie jest powiedziane że każdy musiał ją dostać. Poza tym myślę, że nawet sami gracze byli by w stanie użyczyć swoich na czas gry, sam mam w domu chyba ze 4 szt.
-Chusteczki higieniczne , moim zdaniem kompletnie zbędna rzecz w paczkach, tym bardziej, że np. moje po trzymaniu w kieszeni na takiej pogodzie zrobiły się jak ja... mokre i nic z nich nie ma.
- myślałem też o lekkiej zmianie w mechanice rozgrywki np. coś w tym stylu:
Łowcy bez napału na fragi :) Bandaże działają tylko na ich trafienia. Natomiast jeśli gracz zostanie zabity przez gracza oraz przeszukany, nie może się już uleczyć :)
Taka mała sugestia, ale wszystkie decyzje zostawiam wam :D

Jeszcze raz dziękuję wszystkim którzy przyczynili się do powstania tak świetnego scenariusza, oraz oczywiście wszystkim graczom za współpracę oraz rywalizację :soldier: :soldier:
RQS Airsoft:
https://www.facebook.com/rqsairsoft/


Kneel down and clear the stone of leaves
I wander out where you can't see
Inside my shell, I wait and bleed
Awatar użytkownika
FlynN
 
Lata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwa
 
Posty: 803
Rejestracja: Pią Kwi 29, 2011 9:08 pm
Miejscowość: Łodygowice
Ekipa: RQS Airsoft
Gadu-Gadu: 4623260

Re: 14.06.2015 Hunger Game by SH 2

Postprzez Reju » Nie Cze 14, 2015 6:32 pm

Wielkie dzięki za wspaniałą zabawę. Liczę na kolejną edycję :)
Reju
 
Lata członkostwaLata członkostwaLata członkostwa
 
Posty: 43
Rejestracja: Nie Sie 24, 2014 10:16 pm
Miejscowość: Nowa Wieś / k. Kęt

Re: 14.06.2015 Hunger Game by SH 2

Postprzez K.R.I.S » Nie Cze 14, 2015 9:03 pm

Jak to początkowo przystoi - dziękuję za kolejną edycję i kolejną możliwosc wziecia w niej udziału. W sumie to i dobrze, ze nie bylo chetnych jak na jarmarku, nie musialo byc losowania/tasowania graczy :leon:

Nie bede opisywal szczegółów z moich poczynan bo pisania troche jest a jestem tak zmeczony ze dzis to tylko o lozku marzę.
Ciekawe czy ktos zrobil fote/film z mojego startu hahahaha zaliczylem glebe w wyrafinowany sposób z przewrotem :P i dalej do przodu :yes:

Rozgrywka/gra I a II cześć.

No tutaj niestety muszę stwierdzic, ze ta odslona wypadla slabiej :( nie wiem dlaczego ale jednak ...

Stanowczo - za duzo bandazy, sam w pewnym momencie posiadalem 7 sztuk :lol: a kazdego kogo odwalilismy na naszej drodze z Przemem i z Piotrem rowniez posiadal bandaz i to nie jeden ;/ Stad tez do finalnej czesci doszlo az 15 graczy gdzie w I edycji chyba 5 ?

Za szybko wydano nasze aegi, w zrzutach bylo stanowczo za duzo broni miotanej - gracze czuli sie pewniej no i nie mozna bylo liczyc po napotkaniu kogos, ze moze jednak nie ma nic grozniejszego od "ketsokowej rurki" ;))

Porównując - I edycja, wiecej ruchu, wiecej kontaktu, wiecej smiechu i bardzo dobry klimat (wtedy wrecz bylem zachwycony rozgrywką)
II edycja, kampienie, kampienie, kampienie - w polu zbyt duzo broni aby mozna bylo np. z takim mieczem latac za kims, a pamietam za pierwszym razem jak gonilem ludzi mieczykiem :P i to byl ubaw jak cholera :D

Kulki, niby ich mniej ale jakoś nie zauwarzyłem :eek: jak i w pierwszej tak i w drugiej odslonie mialem ich dosc sporo :D

Karty bonusowe - no fajnie jak za taka jest replika ale ze np. w strefie bezpiecznej tylko z niej mozna uwalac ? nieeee :no: jak nikt to nikt bo to popsulo tylko zabawe w tych kilku minutach.

Ogólnie zrzuty - pamietam jak sie ludzie czaili, zakradali by podniesc paczke - tym razem zaraz po sygnale otwarcia na hop hura raptem z kazdej strony ludzie wskakiwali i zabierali pakunki, tak na dzika :D No i w zasadzie te zrzuty latwo sie odnajdywalo, wczesniej bylo gorzej, moze dlatego ze teraz jeden po drugim byly w niedalekich odleglosciach od siebie ? (chyba organizatorom sie nie chcialo chodzic) :lol: w sumie sie nie dziwie, pogoda dala popalic.

Sugestie ... hmmm, po pierwszej czesci byly ale jednak czy na lepsze ? teraz ... moze warto wrocic do zasad z I czesci :D

Bandaze - mniej, a jak karta na wymiane to motocross, a niech ludzie polazą - a jak polazą to sie im odechce potem walki :P i ubic latwiej bedzie :D
Kulki, ok aczkolwiek ja zmiany na mniejsza ilosc specjalnie nie odczulem.
Broń miotana, biała etc. - może ze startem gry troche ja ograniczyc ? max 4 sztuki, a z każdym kolejnym zrzutem dokładać po 2 ?
Pompka czy klamka gazowa moze tylko z karty i np. z jakims zadaniem ? Taka jak np. plazma :P przynies to tamto etc. a bedzie pompka. Bedzie trudniej i wiecej lazenia (motocros) calkowicie wywalil bym wymiany przy zrzutach.

Łowcy ... choc bylo ich malo, zdarzaly sie strzaly z serii a mialo byc semi (pouczac takich przed wyjsciem) nie trza potem yapy dreć xP

Ogólnie nie najgorzej ale ... no tym razem ono jest :beard:

Nie mniej ... dzięki i dzięki za taki szczegół jak bro na koniec (szkoda ze cieple) musialem do domu w zamrazalniku ochlodzic, potem duszkiem pękło :D

Czekam na III odsłonę (może w bardziej sprzyjajacych warunkach) xP

:bravo:
Awatar użytkownika
K.R.I.S
 
Lata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwa
 
Posty: 331
Rejestracja: Sob Mar 12, 2011 6:20 pm
Miejscowość: Bielsko-Biała
Ekipa: BLACK SHEEP

Re: 14.06.2015 Hunger Game by SH 2

Postprzez XionC » Nie Cze 14, 2015 10:20 pm

Było epicko, pół dnia gonienia z mieczem i ta chwila gdy w końcu kogoś nim usiekłem ;> ale faktycznie z mojego punktu widzenia pierwsze godziny gry miały ekstremalny poziom trudności, kogo spotkaliśmy to strzelał a my ledwo dmuchawki, miecz i shurikeny :D aż miło było chwycić swoją replikę
hmm.. z sugestii, kurcze.. fajnie byłoby z kimś jakiś pojedynek na te miecze zrobić, a nawet nie było okazji podczas gry.. więcej broni białych w ogóle?
już czekam na 3 edycję :D
Awatar użytkownika
XionC
 
Lata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwa
 
Posty: 43
Rejestracja: Pon Mar 17, 2008 1:54 pm
Ekipa: RQS Airsoft

Re: 14.06.2015 Hunger Game by SH 2

Postprzez shooterek » Pon Cze 15, 2015 11:52 am

Hej,
Mechanika rozgrywki naprawdę na 5+ :) - myślałem że będzie mniej dynamicznie ale jednak przy odpowiednim podejściu do rozgrywki i z fajną ekipą można się było jednocześnie i na biegać i na główkować (ps. dzięki za grę Dawid B i Szelest :soldier: ).
Co do samego przebiegu spotkania to na długo zapadnie mi w pamięci motyw na zrzucie AEG gdzie padli prawie wszyscy - łącznie ze mną, od miecza ;D

PS.
.. jeszcze raz chciałbym przeprosić za moje spóźnienie, przyznaję się bez bicia że dałem dupy z tym wstawaniem rano.. W przyszłym roku będę pierwszy :)
Image
AR-15 G&P | SPR mk13 Custom | SWD Dragunov Custom | MP5K Galaxy
Awatar użytkownika
shooterek
 
Lata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwa
 
Posty: 58
Rejestracja: Czw Sty 23, 2014 9:21 pm
Miejscowość: Mnich/Chybie
Ekipa: brak

Re: 14.06.2015 Hunger Game by SH 2

Postprzez Jaguar » Pon Cze 15, 2015 7:12 pm

Słowem wstępu, dziękuje organizatorom jak i samym uczestnikom.

Uczestniczyłem w Dożynkach po raz pierwszy, i mam nadzieję że będę na kolejnych.
Większość czasu działałem sam, to fakt, lecz współpracowałem też z innymi, początkowo z Rejem, do pierwszego zrzutu, później z Darkiem, i pod sam koniec z Rikiem. Większość czasu z rzutkami goniłem, choć nawet 2 osoby nimi trafiłem;p
Zdarzyło się, że przez długi czas nie napotkałem nikogo. Było kilka zabawnych sytuacji, jak choćby gdy podczas żółtego zrzutu, tuż po sygnale ruszam po paczkę, przebiegam obok nich, wskakuje do okopu i w momencie staje bo ich nie dostrzegłem;p Dopiero po chwili je dostrzegłem. Dziękuje za słonecznik, łuskanie go umilało mi czas;p
Sam koniec walki był ciekaw, lecz trochę trwał, takie szukanie przeciwników, uważając by to oni pierwsi cię nie dostrzegli. Flyn podziwiam Cię za poświęcenie się i czołganie w takiej trawie i w upale, trochę dałeś mi popalić bo co podchodziłem na jeden "pewny strzał", to Ty odchodziłeś i tak w kółko, choć szczerze przyznaje, że Ciebie to przypadkiem dostrzegłem gdy szukałem Korczyny. Chwila bez wiatru i drobny szelest trawy mnie zaciekawił więc podszedłem. Piotrze, Ty za to mnie wymęczyłeś, gdy próbowałem Cie podejść tymi górkami, bo w takim cieple te chwilowe podbiegania dały mi popalić. Korczyna, gratuluję umiejętności. Z której to strony chciałem Cię podejść, to ty już tam byłaś. Umiejętnie wykorzystałaś ukształtowanie terenu. Gdy tylko się zdradziłem, wycofywałem się w inne miejsce, bo wiele bym nie nawojował jedną kulką;p Tak miałem jedną, sprawdziłem to po ostrzale Ciebie, tuż po zdjęciu Flyna. A propos, chwilę przed tym pokazywałem Ci że kitra się między nami, nie wiem czy to zrozumiałaś;p Ostatnia akcja, to tak nagle wskoczyłem w tą trawę na Ciebie było moim być albo nie być, ale jak to mówią kto nie ryzykuje, ten nie wygrywa, skoczyłem ;p

Te ostatnie dwie godziny w słońcu dały znać pod koniec, gdy pierwszym zdaniem było pytanie, z prośbą o łyka wody.

Jeszcze gdy Piotr zszedł, taki ucieszony weszedłem na wzgórze unosząc replikę ku niebu, lecz ta radość nie trwała długo, gdyż momentalnie sprowadziło mnie na ziemię zdanie, że jeszcze są inni gracz w grze. Nie wiedziałem ile, więc dlatego zawołałem, że jestem tu i czekam.

Co do zmian ewentualnych, ciekawą opcją była by walka jedynie bronią białą kilku ostatnich przy starcie. Oczywiście, kto pierwszy by dobiegł i ją pobrał był by w lepszej sytuacji;p

Jeszcze raz dziękuję Wszystkim obecnym, i do zobaczenia znów gdzieś w terenie
Image
Gdzieś w pyle wojny........
Awatar użytkownika
Jaguar
 
Lata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwa
 
Posty: 82
Rejestracja: Nie Kwi 13, 2008 6:23 pm
Miejscowość: Gilowice
Ekipa: BROS
Gadu-Gadu: 2735404

Re: 14.06.2015 Hunger Game by SH 2

Postprzez korczyna » Czw Cze 18, 2015 12:50 am

Dzięki organizatorom za kolejną edycję tego świetnego scenariusza oraz uczestnikom za rywalizację :leon:

W tym roku, choć byłam w dystrykcie z Baatem, kooperowałam razem z Martinezem (po prostu wygodniej rządzić i wysługiwać się kimś kogo dobrze znam :cool: a tak na serio wolę działać na własną rękę niż w dużej grupie). Plan był taki. Ja biorę małą paczkę a Martinez dużą. Ostatecznie wyszło tak że i ja i Marcin wzięliśmy małą paczkę :P Mi trafiła się karta "Pobór Zapasów" + Bandaż + 2 butelki wody (obie zostały przebite nożem :( ) + Dmuchawka zaś mój partner dostał 2 bandaże + procę + kulki + Jabłko ale także zgubił swoją mikołajkową kosę. Po szybkiej komunikacji z orgiem odnaleziono nóż po który Martinez musiał się wrócić. W tym czasie ja znalazłam bardzo dogodnie ulokowaną kryjówkę gdzie schowaliśmy nasze karty, zapas amunicji prowiant oraz plecaki i ruszyliśmy na pierwszy zrzut. Tam udało ubić mi się gracza o nicku Reju pobrałam paczkę i uciekłam na motocross (Marcin oberwał -paczkę jednak zatrzymał gdyż Piotr widząc jej mały rozmiar pogardził zawartością: Ciastka+ Znajdź łówców + soczek + kulki i być może coś o czym nie pamiętam). Tam w cieniu rozpakowałam swoją paczkę dostałam Naprowadzanie + soczek + kulki. Wróciłam do naszej "bazy" kilka minut przed moim towarzyszem broni. Uzgodniliśmy że użyjemy Naprowadzania gdy wszyscy zdobędą bronie. Na kolejny zrzut mieliśmy się nie wybierać, aczkolwiek nużyło mnie leżenie w krzakach (ta paczka startowa z gumkami miała być lepiej oznaczona, Ketsok! :P) i użeranie się z komarami (w sumie na samych plecach 25 ukąszeń + kleszcz dla Marcina) więc poszliśmy na "lekko" - bez plecaków tylko z częścią amunicji, przez środek motocrossu w stronę zielonego zrzutu. Po drodze natknęliśmy się na łowcę którego wcześniej zabiłam. W ataku paniki zaczęłam uciekać w las czego skutkiem było złamanie gałęzi drzewa twarzą :P Gdy doszliśmy już w okolice zrzutu byłam pewna że usłyszałam "ZRZUT ZAMKNIĘTY", no ale Marcin zapewniał mnie że "Dopiero 7 minut jest otwarty ble ble ble..." https://pbs.twimg.com/media/Bo4zLvxCQAIwdvo.jpg trafiliśmy na 4 osobą drużynę Adama wracającą bez paczek z zrzutu (sorki chłopaki nie pamiętam nicków). Gdy nas dostrzegli Marcin zaczął zgrywać pawiana i krzyknął" Jeśłi nie chcecie oberwać to lepiej sobie idźcie" po czym uciekł a na mnie ruszył szarżą Adam z mieczem którego poskromiłam swoją dmuchawką. Gdy kazałam mu wyskakiwać z kart amunicji i całej reszty dostrzegłam biegnących kolejnych wrogów, podjęłam się ucieczki niestety dosięgnął mnie zasięg ich klamek. Okazało się że Adam miał kartę wskrzeszenia. Próbowałam zasięgnąć języka ile mają amunicji bandaży i jakie karty niestety bez skutku :D Wróciłam z powrotem do swojej bazy. Zastałam tam Marcina z jakimś kolegą (trupem) który przypadkiem wszedł w naszą kryjówkę i Marcin go ubił procą. Miał kartę zamrożenie łowców. Z racji że nie mógł się wskrzesić przy nas był zmuszony odsiedzenia z nami jakichś 30 minut po czym zaczął nas szantażować że zacznie śpiewać. Zmuszeni udaliśmy się na motocross. Tam odnalazłam kolejną fajną kryjówkę. Ustaliliśmy że spędzimy tam czas do momentu gdy w grze zostanie już tylko paru graczy (kryjówka znajdowała się w granicach motocrossu więc nie groziło nam spalenie) Mieliśmy również blisko po zrzut broni. Postanowiliśmy zasadzić się przy samym zrzucie i pobiec gdy tylko zostanie otwarty. Na miejscu zaczęłam zastanawiać się nad ewentualną zasadzką, jednak byłam pewna że trafimy na miejsce jako pierwsi - nie sądziłam że komuś będzie chciało się w tym upale robić zasadzkę, a jednak chciało - Szelestowi. Cała akcja potoczyła się szybko. Razem z Macinem oberwaliśmy i straciliśmy prawie całą amunicję. Wróciliśmy do bazy, tam mieliśmy schowane jakieś 10 naboi( z czego połowa była czarnych) co niestety uniemożliwiło Martinezowi korzystanie z repliki (hi-cap). Postanowiłam że naszą jedyną szansą będzie ostatni zrzut. Oszacowałam jego rozpoczęcie na godzinę 14:00 i postanowiłam wykorzystać kartę Znajdź łowców a następnie Naprowadzanie na ten sektor, jakieś 15 minut przed domniemanym zrzutem tak by zmniejszyć szansę na kontakt przy odnbieraniu paczki. Marcinowi spodobało się to zagranie więc zgodził się na ten plan i wysłał potrzebne smsy. Niestety podczas akcji zginęła może jedna osoba a samego zrzutu nie było. Co więcej bandaże nie były nam już potrzebne. Ostatecznie udało nam się przeczekać burzę i weszliśmy do gry gdy w terenie pozostało tylko 2 innych graczy. Cały magazynek wyładowałam na Flynna, który i tak oberwał od Jaguara. Moją ostatnią możliwością był silent kill, porzuciłam broń oraz plecak i przyczaiłam się na rogu krzewu, licząc że mój przeciwnik wyjdzie mi od frontu i w tedy będę mieć szanse na atak, niestety nie poszło po mojej myśli - przeciwnik zaszedł mnie od boku mając mnie jak na widelcu :D Gratulacje :)

PS: Sorki za błędy, kiepską składnie i pewnie źle sformułowane zdania, ale jest już wpół do 2 i nie mam siły na redagowanie tekstu :)
There is only one God, and his name is Death
And there is only one thing we say to Death:
- Not today.
Awatar użytkownika
korczyna
 
Lata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwa
 
Posty: 277
Rejestracja: Czw Lis 14, 2013 9:45 pm
Miejscowość: Bielsko Biała
Ekipa: B.O.S.
Gadu-Gadu: 6462002

Re: 14.06.2015 Hunger Game by SH 2

Postprzez Martinez » Czw Cze 18, 2015 10:46 am

Korczyna w zasadzie opisała wszystko co nas spotkało tamtego dnia (parę faktów nieco przekręciła, ale nie chce mi się prostować bo piszę z tel. :P ), więc nie będę się powtarzał :P
Co do mechaniki nie mam większych zastrzeżeń. No, może tych bandaży było jednak troszkę za dużo, przez co ciężko było zginąć i praktycznie nie było łowców. Szkoda, bo mogli nieco namieszać, no i karty z nimi związane nie zadziałały jak powinny ;)

Po raz kolejny odwaliliście dobrą robotę, przez co nikt już chyba nie ma wątpliwości, ze HG to jedna z tych imprez w kalendarzu, na których po prostu trzeba być :yes:

Dzięki wszystkim i do zobaczenia za rok!
Awatar użytkownika
Martinez
Predator ku*wa
 
Lata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwa
 
Posty: 2659
Rejestracja: Sob Wrz 16, 2006 8:29 pm
Miejscowość: Bielsko-Biała
Ekipa: SGO

Re: 14.06.2015 Hunger Game by SH 2

Postprzez Szelest » Pią Cze 19, 2015 4:50 pm

Miałem inną taktykę, niż w zeszłym roku i udało mi się przeżyć dość długo. Miałem tylko jeden bandaż,którego musiałem użyć na początku. Nie będę się rozpisywał, co się działo, bo za dużo tego. Podsumuje tylko zmiany odnośnie zeszłorocznej edycji.

Plusy:
- artefakty i bonus za nie.
Miejsce zbyt oczywiste (wnętrze betonowego bunkra) a jednak nikt na to nie wpadł. Nie dotarłem do pierwszego zrzutu, toteż nie wiedziałem co jest artefaktem. Dobrze, że nie rozciąłem worka, bo taka była pierwsza myśl :) Dobry pomysł. tylko za lekki worek xP
- w tym roku nie chciałem robić żadnych sojuszy, bo poprzedni sojusznicy nie pomogli mi w potrzebie i jeszcze ukradli nam granatnik :evil: Sojusz zawiązał się z automatu, w końcu po co od razu się wycinać. Nie ukrywam, przeszło mi to przez myśl kilka razy, kiedy Shooterek miał shotguna a ja tylko gwiazdki ninja :leon:
- więcej rodzajów broni :)
- karty bonusowe, większa ilość i moim zdaniem ciekawsze niż rok temu.
- ogólnie cały klimat rozgrywki, brakowałoby jedynie petard w momencie kiedy któryś z zawodników zostałby wyeliminowany (tak, tak wiem nie na tej miejscówce terefe....)
- mniej łowców, ale za to więcej graczy więc może to i minus.

Minusy:
- za dużo bandaży! jak słyszałem, że niektórzy mieli po 6-7 na końcu rozgrywki to mi ręce opadły (miałem jeden, w zeszłym roku zero). Rok temu było lepiej pod tym względem, w końcu trzeba było kombinować więcej, a nie "a tam mogą mnie zabić jeszcze 6 razy".
- jak się pojawiają nagrody, to zawsze jest wyścig szczurów. Dało się to odczuć dużo bardziej niż rok temu.
- końcowa walka powinna być na miecze :)
- przy kartach przydałaby się informacja, czy można ją odebrać zabitemu.

Podsumowując, mam nadzieje, że rozgrywka tego typu wpiszę się na stałe do kalendarza imprez ASGBielsko. Organizacja stoi na najwyższym poziomie, klimat jest nieziemski. Mam nadzieje na wyciągnięcie jakiś wniosków z tej edycji, chciałbym żeby za rok było trudniej niż na pierwszej części. W końcu startując w takiej rozgrywce liczę się z tym, że potrwa dla mnie 15 minut :P Trudno. Dziękuje organizatorom i uczestnikom,do zaś.
Image Szukasz elektryka -> http://www.zwarcie.info
Awatar użytkownika
Szelest
 
Lata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwaLata członkostwa
 
Posty: 1508
Rejestracja: Pią Gru 26, 2008 9:08 pm
Miejscowość: Bielsko-Biała

Re: 14.06.2015 Hunger Game by SH 2

Postprzez Dark » Sob Cze 20, 2015 4:24 pm

Gratulacje za zorganizowanie interesującej i dającej wiele satysfakcji imprezy, a także dla Jaguara który wygrał igrzyska.
Zaliczam ją to tych na których bawiłem się tak dobrze że miałbym ochotę ją zagrać jeszcze raz nawet ten skwar który lał się z nieba nie przeszkadzał ( bo w lesie było przyjemniej :D).
Jako samotny wilk przez większą część rozgrywki było naprawdę ciekawie :D, ten dreszczyk emocji czy czasami mnie nie widzą może uda się przeżyć dało mi wiele satysfakcji.
Nawet przerysowanie lakieru na twarzy mi nie przeszkadzało ale dzięki temu mogłem przeżyć i zgubić pościg.
I tak jak przedmówcy myślę że było za dużo bandaży, a i końcowe rozstrzygnięcie mogło być na broń biała.
Jako łowca byłem z tego dumny gdyż był to zaszczyt z wami chłopaki polować na ofiary :soldier:
A w końcowym rozrachunku z wielkim bólem serca czekam na kolejna edycje w której jeśli się uda chciałbym wziąć udział, a także dziękuję za rywalizacje uczestnikom spotkania.

Pozdrawiam Dark
KiSS= "Keep it Simple Stupid"
Dark
 
Lata członkostwaLata członkostwaLata członkostwa
 
Posty: 25
Rejestracja: Sob Cze 13, 2015 10:15 pm
Miejscowość: Cisiec
Ekipa: Asg Żywiec


Wróć do Po spotkaniach

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości